Regulacja uczucia głodu i sytości

a-change-in-lifestyle-1430599_960_720

Regulacja uczucia głodu odbywa się za pośrednictwem układu nerwowego i za pośrednictwem hormonów. W podwzgórzu (znajdującym się w mózgu) zlokalizowany jest tzw. ośrodek sytości (brzuszno – przyśrodkowa część podwzgórza – WMH) oraz ośrodek łaknienia (boczna część podwzgórza – LH). Ośrodki te otrzymują „informacje” z przewodu pokarmowego i wątroby o stanie odżywienia organizmu. Gdy zapotrzebowanie na energię wzrasta, aktywowany jest ośrodek LH i zaczynamy odczuwać głód. Uczucie to może być jednak świadomie zahamowane (np. jestem głodna, ale moje biodra!), albo spotęgowane np. widokiem i kuszącym zapachem pieczystego.

Uszkodzenie ośrodka sytości WMH prowadzi do przewagi ośrodka łaknienia i objadania się (u zwierząt doświadczalnych aż do śmierci). Odwrotnie – uszkodzenie ośrodka łaknienia – prowadzi do jadłowstrętu i śmierci z niedożywienia.

Próby leczenia otyłości poprzez uszkodzenie ośrodka łaknienia w mózgu zakończyły się niepowodzeniem, głównie ze względu na bardzo ważne powikłania pooperacyjne. Ośrodek łaknienia i sytości w podwzgórzu znajduje się pod kontrolą „wyższych pięter” ośrodkowego układu nerwowego (kory mózgowej), które modulują działanie regulacyjne ośrodków podwzgórzowych. Widok apetycznego jedzenia i jego zapach prowadzą do stymulacji ośrodków łaknienia w podwzgórzu i jednocześnie wzmagają wydzielanie insuliny – hormonu, który ułatwia przyswojenie przez tkanki składników pokarmowych wchłoniętych z przewodu pokarmowego. W normalnych warunkach istnieje stan równowagi między ośrodkiem łaknienia i sytości. Wiele danych wskazuje na to, że u ludzi otyłych równowaga ta może być zaburzona. Czynniki psychiczne mogą prawie zupełnie wytłumić normalnie funkcjonujące czynniki fizjologiczne.

Dla wszystkich, dla których jedzenie stało się przedmiotem afektu, wyzwalającym poczucie bezpieczeństwa -„pojadanie” spełnia zupełnie inne funkcje niż uzupełnienie wyczerpanych zasobów energii. Wiele osób je, gdy czują się niespokojne, zagrożone, niepewne, rozdrażnione. Inni jedzą – gdy czują się samotni, porzuceni, niedoceniani w domu lub w pracy. Jeszcze inni – po prostu z nudów. Istnieje wreszcie grupa ludzi, którzy jedzą zwyczajowo – przy kawkach lub herbatkach, na przyjęciach, na spotkaniach rodzinnych, towarzyskich, którzy nie potrafią zrezygnować z żadnej nadarzającej się okazji dogodzenia sobie, bo ,,w imię czego sobie odmawiać?” itp. U wszystkich tych osób czynniki psychiczne dominują i blokują normalne działanie i współgranie ośrodków regulacji głodu i sytości w podwzgórzu.

Uważa się, że ludzie z nadwagą są szczególnie wrażliwi na wszelkie pokusy (wszystko staje się pretekstem do jedzenia) i stymulację wzrokową zapachową itd. Dlatego osobom tym zaleca się unikanie zakupu atrakcyjnych, ładnie opakowanych i nęcących artykułów spożywczych, które potem znajdują się w zasięgu ręki. Poleca się im natomiast przygotowywanie zawczasu kilku posiłków lub stosowanie preparatów zastępujących posiłek celem uniknięcia stymulacji psychologicznej. Tzw. terapia behawiorystyczna (ukierunkowana na zmianę zachowania się) stara się eliminować tzw. jedzenie zwyczajowe, tradycyjne (przed telewizorem, towarzysko, podczas monotonnych zajęć, na ulicy itp.), kiedy spożycie nie jest powodowane głodem lecz nudą lub zastępuje inne doznania (np zaspokojenie seksualne, poczucie akceptacji zawodowej, uznanie w gronie znajomych, w pracy itd.). Każdej osobie z nadwagą proponuje się analizę tych czynników i próbę ich świadomej eliminacji. Bardzo często u osób pojawia się ono z dużym opóźnieniem.

Dlatego uzasadnione jest powolne spożywanie posiłków lub nawet ich dzielenie na małe porcje, które zjada się po krótszych lub dłuższych przerwach.